Czy samolot pasażerski może lecieć do góry nogami

Czy samolot pasażerski może lecieć do góry nogami

Świetne pytanie !! Hitowy film “Flight” z Denzelem Washingtonem jako pilotem Williamem “Whipem” Whitakerem, po latach nadal przyciąga fanów, których nurtuje ta sama kwestia. Problemy kapitana rozpoczynają się w momencie uszkodzenia systemów hydraulicznych. W efekcie tego wysiadają stery, a samolot zaczyna gwałtownie tracić wysokość i nurkować w stronę ziemi. Kapitan Whitaker wykonuje zdumiewający manewr i przewraca swój dwusilnikowy MD-88 na plecy, aby dłużej utrzymać go w powietrzu i uniknąć zderzenia się z ziemią. W między czasie znajduje puste pole, które idealnie nadaje się do lądowania. Ze 102 osób na pokładzie katastrofę przeżywa 96. Hollywoodzkie arcydzieło efektów specjalnych sprawia, że widzowie wciąż zastanawiają się, czy samolot pasażerski może lecieć do góry nogami.

Co na ten temat mówi firma Boeing ?

Pod naporem pytań i spekulacji, Boeing wydał specjalnie oświadczenie. Stanowisko Boeinga, który w 1997 roku połączył się z McDonnellem Douglasem, konstruktorem MD-88, jest bardzo jasne: „Seria MD-80 nie jest w stanie wytrzymać lotu odwróconego. MD-80, podobnie jak wszystkie samoloty komercyjne, został zaprojektowany do lotu w normalnej pozycji. Samoloty komercyjne są testowane i certyfikowane tylko do lotów w pozycji normalnej”.

Czy kiedykolwiek jakikolwiek samolot pasażerski był w stanie lecieć do góry nogami ?

Odpowiedź brzmi “TAK”. Jeden samolot Boeinga leciał już do góry nogami i to w dodatku dwa razy! W 1955 roku, podczas corocznego zgromadzenia International Air Transport Association w Seattle, Boeing gościł szefów największych linii lotniczych. Impreza odbywała się nad jeziorem Washington, a atrakcją były wyścigi łodzi motorowych Gold Cup. Lecz najważniejszym wydarzeniem przed wyścigiem motorówek był przelot prototypu samolotu Boeing 707. Aby zaimponować szefom światowych linii lotniczych, legendarny pilot testowy Boeinga „Tex” Johnston, dwukrotnie odwrócił do góry podwoziem tego czterosilnikowego kolosa. Nie był to jednak długotrwały lot odwrócony, tak jak zostało to pokazane na filmie, a jedynie dwie – jakże doniosłe – beczki.

Co na ten temat mówią eksperci ?

Na łamach miesięcznika FLYING, na temat filmu wypowiedział się ekspert od technicznych aspektów latania Peter Garrison. Jak stwierdza, pod względem aerodynamicznym taki lot jest jak najbardziej możliwy, lecz układ paliwowy nie jest obliczony na lot do góry nogami i w związku z tym dopływ paliwa do silników szybko by się skończył – co zresztą film w pewnym stopniu uwzględnia.

Podobne stanowisko prezentuje Tom Aldag, dyrektor ds. Badań i rozwoju w National Institute for Aviation Research w Wichita w Kanadzie. Na poparcie tezy podaje bardzo prosty przykład. „Jeśli wystawisz rękę przez okno jadącego samochodu i podniesiesz dłoń, powietrze popchnie ją dalej w górę. Jeśli ustawisz dłoń pod kątem w dół, powietrze będzie spychało ją w stronę ziemi. Kiedy siła przygniata powierzchnię (dłoń lub samolot), jaki jest ostateczny sposób przeciwdziałania tej sile? Należy odwróć powierzchnię”. Tak więc jeśli ster zablokował się w określonej pozycji, to odwrócenie samolotu spowoduje także odwrócenie kierunku działania siły na ster.

Podsumowanie

Powyższe stanowiska, choć autorzy opierają je na słusznych argumentach, stanowią jednak spore uproszczenie. W przeciwieństwie do szybkich wojskowych myśliwców, samoloty komercyjne nie mają tak dużej mocy silnika, wystarczającej do długotrwałego lotu odwróconego. Mogą jedynie polegać na połączonej sile ciągu oraz sile aerodynamicznej pochodzącej ze skrzydeł. Aerodynamika jest jednak znacznie osłabiona, ponieważ skrzydła (oprócz samolotów akrobatycznych) są zaprojektowane do unoszenia samolotu w pozycji standardowej. Tak więc, w przypadku lotu odwróconego samolot musiałby mocniej unieść dziób, aby zwiększyć kąt natarcia skrzydeł. To jednak mogłoby doprowadzić do przeciągnięcia, szczególnie gdy kapitan William “Whip” Whitaker kazał pierwszemu oficerowi zredukować prędkość. Na plus dla producentów filmu przemawia wytrymowanie steru wysokości na maksa w dół, co jest właściwym postępowaniem w locie do góry nogami.

Stalowe nerwy pilotów

Niewątpliwie sytuacja przedstawiona w filmie wymagałaby od załogi ogromnych pokładów niesamowitej odwagi i stalowych nerwów. Niemniej jednak piloci nie raz udowadniali, że potrafią świetnie radzić sobie w sytuacjach stresowych, a w ich żyłach płynie nie zimna, lecz lodowata krew. Najlepszym tego przykładem jest chociażby Sully Sullenberger, który zasłynął bezpiecznym lądowaniem na rzece Hudson. Także wyczyn Ala Haynes, kapitana lotu 232 United Airlines zasługuje na przypomnienie. Zdarzenie miło miejsce 19 lipca 1989 roku. Pilotowany przez Haynesa DC-10, wylądował awaryjnie po katastrofalnej awarii silnika zamontowanego na ogonie. Usterka doprowadziła do utraty wszystkich hydraulicznych systemów sterujących lotem. Haynes i jego załoga wykorzystali moc silników zamontowanych na skrzydłach do kierowania opadaniem samolotu. Podczas zbliżania się Haynes zachowywał spokój i opanowanie. Nie opuszczało go nawet poczucie humoru.

Na koniec

Tak więc teoretycznie, przy sprzyjających warunkach pogodowych, przednim wietrze i bardzo doświadczonej załodze, taki manewr byłby w zasadzie możliwy. Samolot pasażerski mógłby lecieć do góry nogami. Aczkolwiek nie wiadomo jak długo udałoby się utrzymać maszynę w locie odwróconym i czy ten czas pozwoliłby na bezpieczne wylądowanie.

Jeśli chcesz się dowiedzieć więcej, jak należy zachować się w czasie katastrofy, koniecznie zajrzyj TUTAJ.

Zdjęcia: Adrian Pingstone, Iberia Airlines

Leave a comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *